czesc wszystkim.
wrócilam do opola z noga w gipsie,huhu ktory mi sie rozwalil..
najgorzeeeej!
ogolnie to jestem jakas kurwa other person[*] bez kitu..
nawet moja szyszka chmielu nie pomaga,forever alone ON..
chcialabym miec ON/OFF FEELINGS !!!!!
nie cierpialabym tak jak tera,samotnie w ciszy i w egipskich ciemnoscich w moim pokoju;];];];];;]
wybaczcie, pewnie zanudzam was opowiescia jakie to moje zycie jest okropne bla bla bla,ale tylko tutaj moge napisac/opowiedziec co tak naprawde czuje..a czuje sie okropnie,beznadziejnie i chujowo.
niby mam przyjaciól i w ogole,kochajaca mame,brata,babcie..ale gowno,czuje sie really alone..tka naprawde nigdy nie czulam sie kochana,potrzebna NIGDYYYY. czasami sie zastanawiam,co ja w ogole robie na tym swiecie?! niepotrzebnie mnie ratowali te dwa lata temu,mogli mi dac spokojnie umrzec naprawde, gdybym mogla to bym znowu przedawkowala te leki..moze jestem troche pierdolnieta no ale coz, mam zjebana psychike i nic z tym nie zrobie.
mimo tego,ze samookaleczanie mi nic nie daje, to dalej to robie bo czuje taka jakas psychiczna ulge;o beka zycia nie? nie jestem idealem,ale zawsze sobie powtarzam "docen swoje niedoskonalosci,bo to one czynia Cie wyjatkowym"..
dobranoc.